Skurcze!

Jako, że poród zbliża się wielkimi krokami, napiszę coś o skurczach macicy. Bez nich poród się nie odbędzie.
Jak rozpoznać, że te skurcze to już TE?

IMG_6154_1024x683

Czynność skurczowa pojawia się fizjologicznie już ok. 20 tygodnia ciąży. Macica dzięki nim ćwiczy przed porodem. Są one najczęściej niewyczuwalne (ja do 36 tygodnia ciąży nic nie czułam). Są dwa rodzaje skurczów na tak wczesnym etapie ciąży – nieskoordynowane skurcze Alvareza o amplitudzie 2-3 mm Hg i Braxtona-Hicxka 15-30 mm Hg, które pojawiają się 1-2 na godzinę.

Około 38 tygodnia ciąży pojawiają się skurcze przepowiadające. Występują z częstotliwością 1 skurczu/10 min. z amplitudą ok. 50-60 mm Hg. I przekraczają już próg bólu.

W czasie porodu czynność skurczowa wzrasta, w pierwszym okresie częstość wzrasta do 3/ 10 min. z amplitudą 40-50 mm Hg, W drugim okresie porodu może wynieść 5 skurczów/ 10 min. z amplitudą 70-80 mm Hg, a podczas parcia nawet 120-140 mm Hg.

Są jeszcze skurcze poporodowe, kiedy to następuje wydalenie łożyska i obkurczanie macicy, z amplitudą ok. 60 mm Hg.

Poród rozpoczyna się w momencie wystąpienia regularnej czynności skurczowej, przynajmniej co 10 minut, kiedy następuje również skracanie i rozwieranie szyjki macicy.

W poniedziałek o g. 6:00 miałam pobudkę, bo Filip nie chciał już spać i rozciągał się w moim brzuchu. O 12:00 pojechałam na umówione KTG do szpitala i jakoś nie nastawiałam się na nic – nic mnie nie bolało, od kilku dni faktycznie podczas spacerów, czy stania pobolewa mnie brzuch, no ale w poniedziałek czułam się idealnie.

Leżałałam podpięta pod sprzęt, Filip próbował walczyć z pelotami na brzuchu (oj nie lubi, jak mu się miejsce ogranicza), a ja leżałam grzecznie na lewym boku próbując opanować wybuchy śmiechu, do których prowokował mnie mąż.

Czynność podstawowa macicy utrzymywała się ok. 15 mm Hg, czyli niiiic… I nagle mąż mówi, że rośnie… 20, 30… doszło do 50 mm Hg (Mąż stwierdził, że skurcze są jak moje statystyki na blogu. Pojawis się post –  statystyki idą w górę i później szybko spadają 😀 ). Ja w sumie różnicy nie odczułam. Prędzej myślałam, że to Filip się wypiął i naprężył mi macicę. Widocznie skurcze przepowiadające nie zawsze muszą boleć 🙂 W ciągu 20 minut skurczy było aż 3, więc całkiem niezły wynik. Zapis prawidłowy, więc wróciłam do domu i w najbliższy poniedziałek mam się znów pojawić na badaniu. No chyba, że urodzę 😉

Cały dzień minął spokojnie, do godziny 1 w nocy Syn nie spał. Chyba za dużo atrakcji jak dla niego. Wiercił się tak:

Wczoraj natomiast byłam na zakupach, i tak ten brzuch mi się boleśniej napinał… Siadałam sobie i przechodziło. W Carrefour ławeczek nie było. Na szczęście był Mąż, który był dla mnie oparciem i tak sobie staliśmy przy półce z kremami do depilacji, ja zgięta w pół, wisiałam na jego ramieniu. Ojjjj bolało. Już myślałam, że może coś się dzieje! Doczłapałam się na ławkę pod sklep i… przeszło. Już nie wróciło. Także jeszcze nie rodzimy. Ale Filip chyba się przestraszył, bo taki spokojny się nagle zrobił, nie masakruje mi brzucha… Jak dobrze 🙂

I tak sobie myślę, czy rozpoznam te właściwe skurcze? Byłby obciach, jakby położna przyjechała z fałszywym alarmem na Izbę Przyjęć. Ale cóż. Pewnie jestem bardziej spanikowana niż większość ciężarnych, bo wiem zbyt dużo. Czas pokaże. Obyśmy nie musieli zbyt długo czekać.

Wstawiam Wam moją przemianę ze „szczypiorka” w „foczkę”. I dziękuję Mężowi, że chciało mu się to porównanie robić 🙂

brzuszki (2) — kopia

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Kasia

    Hej! Trafiłam na Twojego bloga przypadkowo (hmm uważam jednak, że w życiu nic nie dzieje się przypadkiem!)

    i od razu Cię polubiłam! 🙂 Temat ciąży jest dla mnie bardzo ekscytujący i nowy…:) Jestem w pierwszej ciąży, w 2 miesiącu 🙂 Fajnie, że jesteś osobą, która faktycznie zna się na tym „fachu” od strony zawodowej, jak i od tej „życiowej” 🙂 Poprzez to jesteś bardzo wiarygodna 🙂 Z chęcią będę śledzić Twego bloga, a przede wszystkim muszę nadrobić wszystkie interesujące mnie posty 😀 Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    • Cześć Kasiu, serdecznie gratuluję! 🙂 Rozgość się, czytaj. Mam nadzieję, że wpisy będą dla Ciebie przydatne. 🙂 Zapraszam też na fanpage na Facebooku! 🙂