Rzuć palenie zanim będzie za późno

Według badań 15-20% kobiet ciężarnych przyznaje się do codziennego palenia papierosów. 30% ciężarnych niepalących jest bezpośrednio narażonych na bierne wdychanie dymu papierosowego. Na europejskiej liście dziesięciu najczęstszych przyczyn ciężkich zachorowań człowieka, palenie tytoniu znajduje się na drugim miejscu. Nie powinno to nikogo dziwić, skoro do tej pory poznano już około 4300 związków chemicznych w dymie tytoniowym. To nie może być zdrowe.

tło

Palenie bierne jest trzecią po piciu alkoholu i aktywnym paleniu papierosów przyczyną zgonów możliwych do uniknięcia. Palenie bierne można w pewien sposób zobrazować. Osoba niepaląca, która przebywa w zadymionym przez innych palaczy pomieszczeniu przez godzinę jest tak zatruta jakby wypaliła 4 papierosy.

Palenie w ciąży

W okresie ciąży wszystkie tkanki i narządy płodu potrzebują dużej ilości tlenu. W przypadku, kiedy matka pali papierosy lub jest narażona na bierne palenie, dochodzi do obkurczenia naczyń macicznych. Skutkuje to zmniejszonym przepływem krwi w przestrzeni międzykosmkowej nawet o 20%. Efektem zmniejszonego przepływu krwi, a co za tym idzie zmniejszonej wymiany substancji odżywczych oraz tlenu jest IUGR, czyli wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu.

Wraz z zaburzeniem przepływu krwi przez naczynia maciczne wzrasta ryzyko występowania łożyska przodującego, oraz przedwczesnego oddzielenia się łożyska. U palaczek częściej pojawiają się krwawienia z dróg rodnych w okresie ciąży.

Palenie papierosów w ciąży może wpłynąć na czas jej trwania. Zbadano, że 10 papierosów w ciągu dnia skraca czas ciąży o 3,5 dnia. Zaprzestanie palenia w czasie ciąży zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego do obserwowanego u kobiet, które nie paliły.

Nie odnotowano znaczącego wpływu na wzrost wad płodu u kobiet palących, jednak trzeba wziąć pod uwagę zwiększoną liczbę poronień i obumarć płodów w tej grupie kobiet – najprawdopodobniej związane są one z naturalną selekcją. Sugerowanymi wadami rozwojowymi związanymi z paleniem w ciąży są rozszczep podniebienia, rozszczep wargi, wady rozwojowe ośrodkowego układu nerwowego oraz mikrocefalia.

Palenie podczas karmienia piersią

Kobiety palące papierosy, które decydują się na karmienie piersią muszą pogodzić się ze zmniejszoną laktacją. Palenie papierosów po porodzie może zwiększyć ryzyko wystąpienia depresji. Wraz z mlekiem przekazywana jest dziecku nikotyna, która może wywoływać bezsenność, nudności, wymioty, biegunkę, przyspieszać akcję serca oraz zaburzać krążenie.

Dzieci palaczek

Dzieci kobiet palących papierosy podczas ciąży, rodzą się zwykle mniejsze oraz bardziej podatne na choroby wieku niemowlęcego i wczesnodziecięcego. Palenie znacznie wpływa na SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej.

Narażanie dziecka na bierne palenie ma też negatywny wpływ na jego odporność. Takie dzieci częściej chorują na zapalenie płuc, oskrzeli. Są również zagrożone w większym stopniu zachorowaniem na astmę i przewlekłym zapaleniem ucha środkowego (które jest przyczyną głuchoty) niż dzieci rodziców niepalących. Udowodniono również związek biernego palenia dzieci z występowaniem białaczek i guzów mózgu.

Dzieci jeszcze nienarodzone uzależniają się od nikotyny, dlatego po porodzie występuje u nich efekt odstawienia. Mogą być wtedy niespokojne, bardziej płaczliwe. Mogą mieć zaburzenia snu oraz funkcji przewodu pokarmowego. Zwiększona tolerancja nikotyny będzie występować u nich do końca życia, dlatego w przyszłości wcześniej i chętniej będą sięgały po papierosy, oraz będą one bardziej narażone na uzależnienie się.

Rzuć palenie zanim będzie za późno

Jeżeli palisz papierosy, a planujesz mieć w przyszłości dziecko, zerwij z nałogiem. Nie będzie łatwo, ale zobacz jak bardzo możesz zrujnować sobie i swojemu maluszkowi życie.

Jeżeli jesteś w ciąży, a palisz papierosy, rzuć je i nie truj siebie, oraz dziecka. Nie trafia do mnie tekst, że lekarz odradza rzucenie palenia twierdząc, że przy efekcie odstawienia może stać się krzywda dziecku. Stres podczas zrywania z nałogiem ma mniejszy wpływ na zdrowie Twojego malucha niż kolejny zapalony papieros.

Jeżeli palisz po kryjomu, nie przyznajesz się lekarzowi o swoim nałogu, a nawet przed samą sobą nie chcesz się przyznać – na marne pójdzie Twoje skrywanie. Po porodzie Twoje łożysko będzie czarne – każdy na sali porodowej będzie wiedział z jakiego powodu. Rzuć palenie, zanim będzie za późno.

Blogowa akcja

Wpis powstał w ramach akcji Nie palę w ciąży – również biernie. Tutaj możecie przeczytać wpisy innych blogerek, które włączyły się w nią aktywnie.

nie palę2

Patronami akcji są:

RPD-logo-z-godlem-mm copy

11215052_1629877263917418_4542446501470171313_n 1510646_1629877180584093_3798742658435394991_n

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Tyle faktów, a wciąż tyle kobiet nieprzekonanych. Ale może akcja wpłynie na kilka osób.

    • A może ruszymy lawinę akcji społecznych w tym temacie… Mało się o tym mówi, a powinno! Kasia- fajny wpis :))

  • Nie do ogarnięcia jest fakt, jak można siebie truć (to jeszcze pół biedy), ale dziecko które nie ma na to wpływu.

  • Nie rozumiem, jak można W OGÓLE palić.
    Moja rodzicielka wypala miesięcznie prawie 200zł i ciągle narzeka, że jej kasy brakuje. Poza tym jest schorowana, wszystko jej ciężko i w ogóle. Ale lekarz powiedział, że fajki bezpośredniego wpływu nie mają, więc jest OK. No po prostu ręce opadają.
    Najgorsze to, że będąc ze mną w ciąży (bez skojarzeń, to mnie miała urodzić) jarała jak lokomotywa – takie były czasy. Co prawda jestem raczej zdrowy, ale to go tam wie, czy różne męczące drobiazgi nie wynikają właśnie z tego.

  • Mam nadzieję, że ta akcja pomorze „wytrzeźwieć” choć jednej palącej ciężarnej i choć jedno dziecko będzie zdrowsze.

  • Niestety obawiam się, że żadna akcja nie zmieni faktu, że niektóre kobiety w ciąży palą i nawet nie próbują rezygnować z tego zabójczego nałogu.Nie wierzę, że nie są świadome zagrożeń, jakie się s tym wiążą, o tym mówi się i pisze wszędzie. Niedawno sama o tym pisałam i spotkałam się z komentarzami typu „a ja paliłam w ciąży i mam zdrowe dziecko”. Smutne to ale prawdziwe…