Kremy przeciw rozstępom – podsumowanie

W ciąży pisałam o dwóch kosmetykach przeciw rozstępom. O Musteli i rossmannowskim Babydream.

W moim przypadku obydwa kosmetyki miały niezłe wyzwanie. Ja drobna z naprawdę dużym brzuchem.Niestety obydwa poległy. Ale nie mogę napisać, że są złe. Gdyby Filip urodził się z masą ok. 3,5 kg myślę, że problem rozstępów by mnie ominął, ponieważ do 36 tygodnia ciąży na brzuchu pojawiła mi się jedynie linea nigra. Ciąża jednak trwała równo 40 tygodni, Filip urodził się z wagą 4080, co niestety było za dużo dla mojej skóry.

rozstępy po schudnięciu.

Nie wiem co byłoby, gdybym tych kosmetyków nie używała, możliwe, że skóra wcześniej by się zbuntowała. Wolałam tego nie testować. Zachęcam jednak, abyście dbały o swoje ciało w okresie ciąży. Może Wam uda się uchronić od niechcianych pasków.

Jeżeli chodzi o Mustelę – użyłam jedno opakowanie. Nie odpowiadał mi jej zapach i jak pisałam cena (ok. 80 zł za tubkę). Nawilżenie skóry wcale się nie poprawiło. Zostałam przy Babydream Fur mama, używałam emulsji oraz oliwki. Zapach bardzo przyjemny, cena również. Nawilżenie skóry bardzo fajne. Emulsja była dość gęsta i biała, co zmuszało mnie do dłuższego masowania skóry, a to pozytywnie na nią wpływało.

Jednak nie ma tego złego – teraz mogę testować kremy na rozstępy 😉

Na razie na tapecie jest Elancyl – Koncentrat redukujący rozstępy. W internecie jest opisany jako preparat dla kobiet po ciąży. Nie napisali jednak, że dla kobiet nie karmiących piersią. Dopiero w ulotce to przeczytałam, dlatego z góry ostrzegam.

Jeżeli po skończeniu opakowania nie będzie efektów, to będę testować coś innego. Macie jakieś typy?

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Iza

    Kasiu, to Ty karmisz piersią czy nie?

    • Iza, niestety nie karmie. Przy zapaleniu piersi zanikł mi pokarm. Zresztą moje karmienie było bardzo skomplikowanym procesem.

  • Gosia

    Kasiu, no ja uważam że sporo zależy od genetyki i skłonności skóry do rozstępów, albo się ma skłonności albo nie.. jesli sie ma, to kremy pewnie pomogą ale nie zlikwidują problemu, jesli sie nie ma, to kremy i tak dodatkowo nawilżą i uelastycznią skórę 🙂
    Możliwe nawet że ten Rossmanowski bardziej pomógł bo ponoć wg składu ma wiecej substancji aktywnych 🙂 polecam wyszukana w necie analize (i na inne tematy tez :):
    http://www.srokao.pl/search/label/Rozst%C4%99py

  • dusia

    Myślę, że jeśli kremy na istniejące już rozstępy nie pomogą, mogę śmiało polecić zabieg z użyciem lasera Fraxel. Osobiście walczę tą metodą z innym problemem, ale widzę, że zabieg fantastycznie wpływa na skórę od wewnątrz i pięknie ją odbudowuje. Moja kosmetyczka mówi, że jest świetny właśnie na rozstępy.

  • Iza

    U mnie karmienie to też był skomplikowany proces i dlatego chciałam o tym poczytać u Ciebie.
    Nie wiem czy słyszałaś, że dzieci po cesarskim cięciu (moja Ola też jest po cesarce) mają często „cofnięty język”, co wynika z tego, że pierwszym co je spotyka po wyjęciu z brzucha jest bardzo nieprzyjemne cewnikowanie (przy porodzie naturalnym dziecko ściśnięte w drogach rodnych oczyszcza układ oddechowy w części naturalnie). Tak nam powiedziała doradczyni laktacyjna, którą indywidualnie zatrudniliśmy po porodzie.
    Dodatkowo Ola jest tak zbudowana, że ma bardzo wysoko wysklepione podniebienie, a takie dzieci źle ssą.
    Moja Ola po urodzeniu nie była zainteresowana ssaniem aż do 3 doby życia. Nie była wcale głodna, nie interesowała jej ani pierś, ani butelka, tylko spała. Nie ssała, nie pobudzała piersi więc pokarmu nie było.
    Próbowałam pobudzać piersi laktatorem, a tam nic… Okazało się, że miałam źle skręcony laktator, zwór wsadzałam w niewłaściwy sposób. Bez komentarza.
    Potem, gdy już się zorientowałam jak poprawnie skręcić laktator i zaczęłam pobudzać piersi to mleka było bardzo mało, bo to już był tydzień po porodzie.
    Olka w międzyczasie zaczęła już jeść z butelki i się do niej przyzwyczajała.
    Potem zaczęła jednak ssać pierś. Ssała pierś 50 min, jak odstawiałam ją od piersi to ona była straaaasznie głodna, a ja miałam piersi ciężkie od pokarmu. Bo ona wcale nie opróżniała piersi, ssała chyba tylko dla przyjemności poprzytulania się do mamy 😉
    Zaczęło się więc błędne koło. Przystawiałam Olę do piersi, ssała prawie godzinę, była głodna, ja i tak musiałam nakarmić ją butelką i ściągnąć pokarm laktatorem. Podawałam jej potem ten pokarm butelką. Ola coraz bardziej przyzwyczajała się do butelki. Starałam się ściągać pokarm bardzo często (przez pierwsze 1,5 miesiąca co 2 godz. w dzień i raz w nocy), więc było go jednak coraz więcej. Nigdy jednak nie miałam go tyle żeby zrezygnować z podawania mieszanki. Do niedawna było tak, że Ola w dzień dostawała tylko moje mleko, a na noc mieszankę. W końcu zrezygnowałam z przystawiania małej do piersi.
    Teraz Ola ma już 5 m-cy więc naturalnego pokarmu przestało wystarczać na cały dzień. Ale lada moment wprowadzimy kaszki, a mleka będzie piła coraz mniej. Ja ściągam teraz pokarm 3-4 razy dziennie (choć zwykle 3 razy, a czasem tylko 2 razy dziennie).

    Ale muszę Ci powiedzieć, że się zdziwiłam że temat karmienia piersią zostawiłaś tak bez odniesienia. To w sumie jeden z najważniejszych tematów dla każdej młodej mamy. Mam nadzieję, że Cię nie urażą te słowa. Rozumiem, że to być może zbyt osobisty temat dla Ciebie.

    Ja sama się zastanawiam, jak ważne jest to karmienie. Spotykam publikacje, głównie amerykańskie, gdzie jest napisane że współczesne sztuczne mieszanki zapewniają dziecku niemal to samo co mleko matki. Nie wiem czy w to wierzyć.
    Z drugiej strony… zastanawiam się, czy czasu który poświęcam na ściąganie pokarmu nie powinnam poświęcić na chwile czułości z Olką. Np., rano po nakarmieniu Olki muszę szybko ściągnąć pokarm po całej nocy… Olkę muszę położyć w tym czasie do bujaczka (bo położona na płaskim zaraz przekręca się na brzuch i strasznie ulewa…)
    Czyto ściąganie pokarmu jest tego warte?
    To się rozpisałam…

    • Guest

      Ja z czystym sumieniem polecam PALMERS BALSAM PRZECIW ROZSTEPOM stosuję go od 4 mies. ciąży nie mam ani jednego rozstepu a to juz moja druga ciąża.W pierwszej ciąży zaufalam marce Vichy niestety wycofali ten krem ale mimo wszystko palmers 3 razy tańszy dał radę.

  • Na rozstępy polecam maść Fissan do kupienia w aptekach może nie pachnie ładnie ale jest rewelacyjna!