Projekt Mam Czas!

Która z Was czyta ten wpis siedząc w rozciągniętym dresie i niedbale związanymi włosami? Przyznajcie się!

Piszę go właśnie w takim wydaniu i pomyślałam, że czas to zmienić!

Drogie Mamy, czas na nowo odkryć swoją kobiecość. Ja zapraszam Was do projektu Mam Czas!, który mam nadzieje Wam w tym pomoże.

 Mam czas

Jeżeli blogujecie, możecie zaprosić swoje czytelniczki do wzięcia udziału, niech pięknych mam będzie jak najwięcej!

4 tygodnie – tyle daję sobie i Wam na poprawę nastroju i wyglądu.

Wśród natłoku obowiązków domowych, opieki nad dzieckiem brak nam czasami sił i ochoty na zrobienie czegoś dla siebie. W projekcie nie chodzi o to, żebyście zaniedbały jakąś sferę z życia domowego. Zależy mi na tym, żebyście zawalczyły o trochę czasu dla siebie, żeby zadbać o swoje ciało, spokój wewnętrzny. I żebyście mogły poczuć się lepiej we własnej skórze. Warto zawalczyć z wizerunkiem zaniedbanej matki polki. Przecież Matka Polka może być atrakcyjna! I z tego powodu może czuć się świetnie!

Na przestrzeni 4 tygodni chciałabym, abyście zorganizowały sobie czas na wypełnienie zadań. Nie musicie robić ich jednego dnia. Ważne, żeby udało Wam się zrobić to, co jest zamieszczone na liście poniżej w ciągu określonego czasu. Zorganizujcie dzieciom czas z tatą, albo dziadkami, odpuśćcie raz zmywanie naczyń, czy prasowanie. Przez chwilę skupcie się tylko na sobie.

Jeżeli nie macie możliwości zaangażować się w cały projekt, bądź nie wszystkie zadania Wam odpowiadają, nic straconego! Możecie dołączyć w każdym momencie, omijać zadania, lub dodawać nowe! Liczę na Waszą pomysłowość.

Myślę, że Dzień Kobiet 8 marca będzie idealnym momentem na rozpoczęcie naszego projektu.

Liczę na Wasze zaangażowanie, oraz podsumowania kolejnych tygodni na Waszych blogach, a jeżeli nie prowadzicie blogów, a macie ochotę dołączyć do projektu, możecie pisać swoje osiągnięcia w komentarzach u mnie 🙂

W ciągu miesiąca projektu Mam Czas!

  • Zrób kontrolną morfologię, jeżeli nie zrobiłaś jej w ostatnim półroczu.

Tydzień 1

  • Idź na zakupy i zrób sobie kobiecy prezent. Nie musi być kosztowny, może to być chociażby lakier do paznokci (nie bezbarwny!), balsam do ciała, coś do makijażu. Może być też ładna bielizna, sukienka, woda toaletowa… coś kobiecego 🙂
  • Zostaw w domu komórkę. Wyjdź sama na godzinny spacer, weź zaczętą kiedyś książkę, odłożoną na półkę na czasy „kiedyś skończę”, albo ulubioną muzykę i wsłuchuj się w rytm i słowa utworów. Usiądź na ławce, lub spaceruj po parku lub lesie. Albo idź do ulubionej kawiarni.

Tydzień 2

  • Zrób staranny makijaż. Zakryj cienie pod oczami, podkreśl rzęsy i piękny kolor oczu. Staraj się to robić codziennie.
  • Weź długą aromatyczną kąpiel. Może być przy świecach, z kieliszkiem wina (jeżeli już nie karmisz), z ogórkami na oczach, albo maseczką na twarzy. Zrób peeling, depilację lub inne rytuały pielęgnacyjne, których Twoje ciało jest spragnione.
  • Pomaluj sobie paznokcie na krwistą czerwień.

Tydzień 3

  • Umów się na spotkanie z przyjaciółką. Koniecznie na mieście, żeby oderwać się od codzienności. Po urodzeniu dziecka pewnie trochę rzadziej się widujecie. Wycisz telefon i skup się na rozmowie. Poświęć jej swój czas.
  • Jeżeli pogoda na to pozwoli, ubierz się na spacer z dzieckiem w sukienkę. Załóż buty na obcasie.

Tydzień 4

  • Idź na randkę! Zostaw dziecko pod opieką dziadków. Wyjdź z mężem/partnerem na obiad, do kina… Spędźcie miło czas.
  • Zamień rozciągnięty dres na coś równie wygodnego i bardziej kobiecego. Mogą być dopasowane legginsy i jakaś tunika.

Macie ochotę się dołączyć?

Wpisujcie się w komentarzach! Mam nadzieję, że Wasi bliscy będą Was w tym wspierać!

Jeżeli używacie Instagrama, możecie uwieczniać zdjęcia projektowe dodając podpis #mamczas 🙂

Ruszamy 8 marca 2014 r!

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • arleta

    Kasiu ja juz zaczelam dzis 🙂 henna i regulacja brwi oraz zabiegi kosmetyczne na poprawe wygladu cery. Fajny pomysl i na pewno bede brac udzial. Co do kobiecego prezentu, sukienka i marynarka kupione, czas zalozyc i ruszyc na randke 🙂

  • o kurde to mnie wyzywasz:))

    musze pomyśleć i za kilka dni napiszę czy się postaram coś zmienic:))

  • surka

    Ja już od dawna MAM CZAS, ale oczywiście z chęcią dołączę 🙂

  • To rzuciłaś wyzwanie…:) Przyda się, oj przyda!
    Świetny pomysł!

  • dusia

    Powiem tak,moja córka ma 2 m-ce,a ja nie wiem, co to znaczy dres i nieumyte włosy.Nie tylko dlatego, że nie ma z nią większych problemów, ale głównie dlatego, że ma też TATĘ, z którym od początku dzielimy czas opieki nad nią.Jak miała miesiąc, byłam cały dzień z koleżankami w SPA i na zakupach; wychodzę też do restauracji i na rower z psem. Grunt to otwarty umysł mamy i taty oraz dobry laktator 🙂

    • Super! U mnie laktator nie dawał rady i zbierałam tylko na jedno karmienie. Teraz Fi jest na mm, więc z tym nie ma problemu. Jednak jak teraz jest bardziej aktywny, to ciężko zebrać się w sobie i ogarnąć i towarzystwo i siebie 😉

  • Aga

    Dopiero teraz sie odmeldowuje 🙂
    Ja zaczełam punktualnie 08.03. o 12 🙂 kawa ze znajoma. W makijazu i w miare ułożonej fryzurze wprawdzie z dzieckiem na kolanach kawa była bo partner w pracy ale i tak wyjscie udane.
    W pierwszym tyg. zaliczone juz zakupy bez dziecka 🙂 jeszcze wizyta u kosmetyczki i fryzjera mnie czeka i witaj drugi tygodniu 😀
    Ogólnie projekt na plus bo mobilizuje 🙂

  • Bardzo ciekawa kopia mojego pomysłu. Nawet rozpoczęcie tego samego dnia… Trochę przykre jest zobaczenie skopiowanego pomysłu, ale cóż bywa :/ Bawcie się dobrze 😉

    • Klaudio, odpisałam Ci na maila. Faktycznie nasze projekty są podobne i ciężko wierzyć w moją niezależność. Konkurować nie mam zamiaru 😉

  • surka

    Miałam wypad z koleżankami, z czego jestem bardzo zadowolona, że w końcu udało mi się znaleźć na to czas 🙂

    Kupiłam super wyrazistą szminkę 🙂

    A w czwartek zmieniam image, jestem mamą i mam czas 🙂

    Dziękuję Kasiu 🙂

  • fiazo

    Obiecałam, że napiszę, z moich postępów:
    1)W piątek wyszliśmy do znajomych sami.

    2)Teraz siedzę z farbą na włosach, a na dniach będę umawiać wizytę do fryzjera

  • Zawsze mówiłam, że przede wszystkim jestem kobietą. Urodziłam się kobietą i kobietą umrę, a matką, ot stałam się gdzieś po drodze.
    Kiedy zaszłam w ciążę obiecałam sobie, ze tej kobiecości nie zatracę. Od razu wyrzuciłam wszystkie nijakie ciuchy, żeby nie kusiły. Nawet jeśli zakładam dres to jest to dres, w którym bez obciachu mogę pójść do najmodniejszej siłowni w mieście(^_-)
    Teraz zajmuję się uczeniem innych kobiet, a przede wszystkim mam, jak to zrobić, aby mieć czas na realizowanie swoich pasji, rozwijanie biznesów i pielęgnowanie swojej kobiecości, bez szwanku dla rodziny.