Podsumowanie drugiego trymestru

IMG_0514

Wkroczyłam niedawno w trzeci trymestr ciąży, czas więc na podsumowanie drugiego. Drugi trymestr minął mi zdecydowanie szybciej niż pierwszy i wiązał się z większymi zmianami w moim ciele niż pierwszy.

Brzuch

Oczywiście nie da się ukryć, że jestem w ciąży. W drugim trymestrze brzuch zdecydowanie się powiększył, w obwodzie mam już prawie 90 cm. Ale rośnie tylko on – nie przybrałam w innych miejscach ciała. Jest dokładnie tak samo jak w ciąży z Filipem. Brzuch rośnie do przodu, nie „rozlewa się” na boki, więc z tyłu zupełnie nie widać, że jestem przy nadziei.
W drugim trymestrze pojawiła się też linea nigra. W tej ciąży jest delikatniejsza niż w pierwszej na tym samym etapie.

Ruchy

Na drugi trymestr czekałam niecierpliwie ze względu na ruchy płodu. Uwielbiam to uczucie! Michał nie jest leniuchem, zupełnie jak jego starszy brat. Rusza się dużo, na badaniu USG ciężko go wymierzyć, bo szaleje. Z każdym tygodniem coraz mocniej odczuwam wypinanie się, wciskanie w miednicę, prostowanie nóg pod żebrami i przeciąganie. Cieszę się, że jest aktywny, to zapewnia mi spokój.

Badania

Według badań Michał rośnie zgodnie ze swoim wiekiem. Filip na tym etapie był większy o 2 tygodnie jeżeli chodzi o wymiary w badaniu USG. Mam więc nadzieję, że drugi syn będzie ważył mniej niż 4 kg. 😉

Badania krwi troszkę się pogorszyły, hemoglobina jest lekko poniżej normy. Na szczęście nie ma tragedii i myślę, że dietą będę mogła poprawić wyniki.

Pod koniec drugiego trymestru wykonywałam test obciążenia 75 g glukozy. Wyniki nadal są w normie, ale niestety w górnej granicy, dlatego muszę pilnować tego co jem i nie mogę pozwalać sobie na spełnianie kulinarnych zachcianek. Jest to trochę męczące, ponieważ nigdy nie byłam na żadnej diecie i ciężko jest mi zmienić nawyki. Dodatkowo w tej ciąży mam ogromną ochotę na owoce, a z nimi nie mogę za bardzo przesadzać ze względu na zawarte w nich cukry.IMG_0486

Moje samopoczucie

Drugi trymestr mocniej obciążył mój organizm. Pewnie dodatkowo przyczyniły się do tego ciepłe letnie dni.

Ogólnie czuję się dobrze, nie mam na razie skurczy macicy, które męczyły mnie od połowy ciąży z Filipem. Dopada mnie natomiast zadyszka. Wystarczy, że wejdę kilka schodów na górę, albo schylę się kilka razy podczas zabawy z Filipem i jestem zasapana jakbym przebiegła spory odcinek.

Drugą sprawą są bóle stawów krzyżowo-biodrowych, które czasami mi się blokują do tego stopnia, że mam problem z podniesieniem nogi. Z tą przypadłością zwróciłam się do fizjoterapeutki, miałam wykonany masaż i oraz zastosowała kinesiotaping. Na razie widzę lekką poprawę i pewnie jeszcze zdecyduję się na kolejne wizyty.

Oczekiwanie

Nie mogę doczekać się na Michała! 🙂 Sama świadomość, że za ok. 3 miesiące będę go tulić w ramionach jest niesamowita. Trzeci trymestr będzie czasem na działanie, bo na razie nic zupełnie nie jest przygotowane na przyjście na świat naszego synka.

Edukuję się cały czas w kwestii karmienia piersią. Mam bardzo duży zapał i mam nadzieję, że tym razem mi się uda.

fdf

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Slicznie Ci rośnie ten brzuszek <3 !

    • Może się umówimy jakoś na kawę zanim zmaleje? 😉

      • Bardzo chetnie 🙂 np przed 1.09? Bo później wychodzę za mąż ^^

        • Mąż Cię z domu nie wypuści? 😀 Popołudnia 30-31 mam wyjęte z życia (adaptacja w przedszkolu) więc ewentualnie w ciągu dnia, hmm? 🙂

          • Haha wypuści tylko że nas w warszawie nie będzie przez pewien czas 😀 no to poranna kawa 🙂

  • Świetny wpis, aż żałuję, że sama nie robiłam takich podsumowań 🙂 Co do karmienia piersią – już teraz trzymam kciuki!
    Zdjęcia piękne!

  • Przepiękne zdjęcia! 🙂

  • Kasiu, ciąża zdecydowanie dodaje Ci uroku, zdjęcia piękne i subtelne.
    Wyglądasz na nich bardzo szczęśliwie:))

  • Kasiu, do twarzy Ci w ciąży! Pięknie wyglądasz 🙂

    • Asiu, spełniam marzenie, więc promienieję szczęściem 🙂 :*

  • Wspaniale, że wszystko z Tobą i Maluszkiem jest w porządku. Promieniejesz w ciąży i jestem pewna, że ten efekt utrzymuje się również na żywo,a nie tylko na zdjęciach 🙂 Pozdrawiam gorąco i podwójnego zdrówka życzę!

  • Wyglądasz kwitnąco! Moja druga ciąża to był niezły hardcore, natomiast druga córeczka ważyła o prawoe kilogram więcej niż pierwsza :). Glukozy nie robiłam, bo lekarz stwierdził, że nie było takiej potrzeby.

    • W wielu krajach nie wykonują tego testu – o ile więcej spokoju dla ciężarnych 😉 Choć ciekawe jak wiele kobiet może mieć przez to problemy. Fi był klocuszkiem, mam nadzieję, że Misiek będzie mniejszą kopią brata 😉

      • We Włoszech też go wykonują- w pierwszej ciąży miałam „przyjemność” obcowania z glukozą :). Po prostu ginekolog prowadzący moją drugą ciążę stwierdził, że nie ma takiej potrzeby, z kolei lekarz w szpitalu się z nim nie zgodził, ale było już po ptokach.

  • Gosia

    Piękna mama, u mnie druga ciąża zupełnie inna niż pierwsza w pierwszej 16 na plusie w drugiej zaledwie 9 kg. Ale cukrzyca ciążowa niestety i obowiązkowo dietka

    • No właśnie ta dieta u mnie bardzo męcząca, choć zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze tej cukrzycy nie mam, ale sama świadomość, że glukoza skacze dość wysoko jest niepokojąca.

  • Patrzę na Ciebie z brzuszkiem i ciągle sięgam wspomnieniami rok wstecz, byłam na tym samym etapie. No i pozazdrościć męża fotografa, super mu to wychodzi ! Nad moim wciąż pracuję 😛 ale oporny egzemplarz 😛

    • Gdyby nie wskazówki Kasi to nie wyszłyby takie świetne 🙂 Ale dziękuję 🙂

    • Ech, pewnie niedługo zacznę tęsknić za tym stanem, jak już trochę odpocznę po porodzie. 😉 Pracuj, pracuj nad swoim mężem 🙂 Ja i tak najmniej z całej rodziny mam zdjęć, więc czasami muszę pomęczyć mojego męża 😉 W sensie poprosić ładnie 😛

  • Wyglądasz kwitnąco. Ani się obejrzycie, a Michał będzie już z Wami 🙂

  • Ciąża Ci służy 🙂 Pięknie wyglądasz 🙂 No i dużo zdrowia i dobrego samopoczucia na samą końcówkę 🙂

    • Dziękuję Aniu 🙂 Bardzo dobrze w tej ciąży się czuję 🙂

  • Szczęśliwego rozwiązania!

  • Asia Mancarz

    Również życzę wszystkiego najlepszego, ale to na pewno wiecie ;);)

  • O rety, jakie piękne, odważne zdjęcia! Ja się nie czuję na tyle komfortowo, aby uwieczniać swój wizerunek w ciąży. Trzymajcie się zdrowo!