Piersią czy butelką? Subiektywnie o karmieniu niemowlęcia.

bottle

Nie ma lepszego pokarmu dla dziecka od mleka mamy. Jest to oczywiste, że karmienie naturalne jest niezastąpione. Jednak wiadomo, że nie każdej mamie udaje się karmić piersią, niektóre mamy z różnych względów nie mogą tego robić lub rezygnują po pewnym czasie na rzecz mleka modyfikowanego. Są też takie, które decydują się na karmienie butelką będąc jeszcze w ciąży. Nie do mnie należy wydawanie opinii. Ja jestem po to, aby wspierać kobietę w jej decyzji. I choć będę promować karmienie piersią, to zawsze mama ma ostatnie słowo w tej kwestii.

Piersią czy butelką? Moim zdaniem odpowiedź nie jest tak oczywista jakby się wydawało, a opieram to na własnym doświadczeniu, ponieważ Filipa karmiłam butelką niemalże od urodzenia, a Michała już ponad 5 miesięcy karmię wyłącznie piersią. Te kilka miesięcy pozwoliły mi wysnuć wnioski na temat karmienia niemowlaka.

Odporność

Istnieje wiele badań na temat właściwości pokarmu kobiecego. Pokarm kobiecy ma właściwości wspomagające układ odpornościowy niemowlęcia i jest najlepszym wyborem dla dziecka. Kiedy rozważałam przy Filipie przejście na całkowite karmienie mlekiem modyfikowanym usłyszałam, że będzie mi chorował. Jednak Filip do 3 roku życia miał dwie wirusowe infekcje z gorączką, kilka razy katar, a zaczął chorować dopiero po pójściu do przedszkola, jak większość rówieśników. W naszym przypadku mleko modyfikowane nie wpłynęło na obniżenie odporności u Filipa.

Michał, karmiony wyłącznie piersią ma już za sobą hospitalizację z powodu infekcji dróg oddechowych zakończoną antybiotykiem. Jednak wierzę w to, że dzięki karmieniu piersią lepiej znosił chorobę – nie gorączkował i miał dobry humor. Po powrocie do domu ja, mąż i Filip zachorowaliśmy na grypę i koszmarnie ją przechodziliśmy, a Michał, mimo, że spał ze mną w łóżku (nie miałam sił aby do niego wstawać), nie miał nawet kataru. Przeciwciała, które przekazywałam mu z mlekiem ochroniły go przed chorobą.

Akcesoria

Do karmienia piersią potrzebne są… piersi (+ wkładki laktacyjne). Niezbędne będą również biustonosze i ubrania, które pozwolą Ci na swobodne karmienie. Do karmienia butelką – butelki, smoczki, sterylizator, szczotka do mycia butelek i podgrzewacz. Dodatkowo pudełka do przechowywania mleka (takie na porcje, kiedy wychodzisz z domu), opakowanie termiczne lub termos z ciepłą wodą. Ja dopiero teraz zobaczyłam jak dużym problemem było dla mnie karmienie Filipa. Czułam się ograniczona, często rezygnowałam z dłuższych wyjść z domu. Mycie butelek, wyparzanie, ten specyficzny zapach mleka modyfikowanego. Dużo upierdliwej roboty co trzy godziny.

Najmniej wygodnym według mnie sposobem karmienia, który przerabiałam przez siedem tygodni jest karmienie piersią inaczej, czyli karmienie mlekiem mamy z butelki. Do całego zestawu butelkowego niezbędny jest wtedy laktator. Odciąganie pokarmu, karmienie, trochę odpoczynku i znów odciąganie… Te siedem tygodni, podczas których odciągałam pokarm co 3 godziny były w moim macierzyństwie najtrudniejszym czasem. To był stres, że nie uzbieram odpowiedniej ilości, zmęczenie. Wszystko spowodowało w pewnym momencie zahamowanie laktacji.

Wychodne

Czasami mama musi pobyć sama. I zdarza się, że zajmie to więcej czasu niż 2-3 godziny między karmieniami. Zakupy na przykład, albo wyjście na spotkanie lub wesele. Z dzieckiem, które jest karmione butelką nie ma większego problemu, trzeba jedynie zorganizować dla niego opiekę. Podobnie jest z dzieckiem karmionym inaczej, jeśli mama ma przygotowany zapas mleka. Mama karmiąca piersią do wyjścia na dłużej musi się bardziej przygotować – wystarczająco wcześniej odciągnąć pokarm. Odciągać jednak też musi z głową, ponieważ zbyt częste odciąganie między karmieniami może spowodować nadprodukcję mleka i bolesne przepełnianie piersi. Kiedy mama wychodzi na noc, musi mieć przygotowany pokarm „nocny”, który jest bardziej kaloryczny. Dodatkowo mamy karmiące swoim mlekiem na wyjście zabierają ze sobą często laktator, ponieważ produkcja mleka trwa i muszą odciągać pokarm, aby nie dopuścić do zastojów pokarmu.

Podsumowanie

Jak widzisz każda metoda karmienia dziecka ma swoje plusy i minusy. Każda wymaga od mamy większego lub mniejszego poświęcenia. Ja przeszłam każdą drogę jeśli chodzi o karmienie dziecka, dlatego pozwoliłam sobie na taką refleksję. Co dla mnie jest najlepsze? Karmienie piersią. Dlaczego? Bo wiem, że daję dziecku najlepszy pokarm jaki może być na świecie. Jest to dla mnie najwygodniejsza metoda, choć ma swoje minusy. Jeśli jesteś w ciąży i zastanawiasz się nad tym, czy karmić piersią, czy butelką, to po prostu spróbuj karmić. I zadbaj o to, żeby od początku robić to dobrze, tak abyś się do karmienia nie zraziła przez bolesne brodawki. Jeśli nie możesz karmić piersią, a odciągasz pokarm i podajesz go dziecku w butelce, to kłaniam się Tobie w pas, bo wiem jak wiele Cię to kosztuje. Jeśli karmisz piersią i myślisz o przejściu na mleko modyfikowane, to pewnie masz ku temu powód. Zachęcam Cię jednak, abyś przed podjęciem decyzji skonsultowała się z doradcą laktacyjnym. Może on pomoże Ci rozwiązać ten problem?

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • pg09

    Karmiłam córkę swoim pokarmem z butli przez tydzień (w drugim tygodniu jej życia) i miałam serdecznie dosyć odciągania, tak więc Twoje 7 tygodni Kasiu robi na mnie olbrzymie wrażenie:) Podziwiam mamy, które mają tyle determinacji i samozaparcia żeby robić to miesiącami. Pozdrawiam!

  • Monika Markowska

    Ja karmiłam odciagajac swoje mleko synka 9 mcy (do Jego 13 mies urodz)
    W 4-5 mcu urodz z dnia na dzień nie chciał ssać piersi ;( meczylam się.2 tyg walcząc, żeby się ponownie przekonał. Ale nie chciał. W końcu stwierdziłam, że się poswiece i będę odciagac, bo mleka miałam bardzo dużo w piersiach i tak przez 9 mcy, aż po 12 MC życia synka laktacja znacznie mi spadła i walczylam nadal przez miesiac, aż w końcu pogodzilam się, że czas na zmiany i przechodzimy na mleko modydikowane. Mimo, że wiele czasu, sił kosztowało mnie odciaganie laktatorem i karmienie z butelki to tęsknię za tym, że syn posliał się moim mlekiem, że dawałam mu co mialam najcenniejsze ;(

  • Jestem pełna podziwu dla tych mam które ściągają mleko i podają w butli. Ogromny szacunek! Przed rezygnacją z karmienia piersią warto spotkać się kilka razy z doradcą laktacyjnym. My walczyliśmy pierwszy miesiąc, bo Igor nie przybieral. Kilka razy byliśmy w poradni, wiele nocy zaciskalam zęby. A potem karmiłam 1,5roku. Z drugim też dzięki tej lekcji poszło od razu b.dobrze. i karmimy się 11miesiąc

  • Pierwszego syna karmiłam piersią inaczej przez 4 miesiące. To były 4 miesiące wyjęte z życia, bo oprócz ciągłego odciagania musiałam tez z dzieckiem codziennie na rehabilitację chodzić. ..

  • Też jestem zwolennikiem karmienia piersią. 🙂 Nie muszę pilnować czy mleko ma odpowiednią temperaturę, pilnować dawek MM, mieszać wody. Mleczna przygodo – trwaj wieczn… eee, znaczy jeszcze jakiś czas. 🙂

  • Życzę wszystkim mamom zdrowych pociech i mądrych wyborów 🙂

  • Agnieszka Walkowiak

    Dodałabym jeszcze swoje trzy grosze bo jestem wielką laktatoentuzjastką, ale artykuł jest bardzo fajny i co dla mnie najważniejsze mówi że każda mama ma prawo do własnej decyzji.