Izba przyjęć Podczas przyjęcia do szpitala dostałam na rękę opaskę – taką jak noworodki z numerem pacjenta i kodem kreskowym. Nikt mi jej nie sprawdzał podczas całego pobytu. Skąd pomysł na numerowanie pacjentów? Tego się niestety nie dowiedziałam. Na oddziale i tak funkcjonowałam z imieniem i nazwiskiem, a nie pod numerem. Na izbie przyjęć podszedł nawet lekarz i pyta położnych: „Czy nie uważacie panie, że numerowanie pacjentów jest uwłaczające godności człowieka? Pani…

Dziś o 11:20 minął miesiąc odkąd Filip jest na świecie i dziś kończy się okres noworodkowy, a zaczyna niemowlęcy. Z tej okazji mieliśmy dziś wizytę u pediatry. Filip waży 4840 g, czyli od wyjścia ze szpitala przybrał 960 g. Nasz mały klusek 🙂 Jaki jest oprócz tego, że większy…

Narodziny dziecka to nie tylko ogromna radość i ulga, jest to również ogromne zaburzenie gospodarki hormonalnej i wielki stres – co będzie dalej? Baby blues Baby blues jest to syndrom, który po porodzie dotyka nawet 80% kobiet. Na skutek zmęczenia, silnych emocji, nakładającym się często na to nawału pokarmu,…

Wracam po długiej przerwie! Do tego wpisu podchodziłam wiele razy, w przerwach między karmieniem, snem, ogarnianiem mieszkania, przyjmowaniem gości, więc troszkę mi się zaszło. Za chaotyczność lub błędy przepraszam, na szczęście mam usprawiedliwienie. Dziś dorwałam komputer, więc zapraszam! 30 lipca o 2 w nocy obudziły mnie skurcze. Na początku delikatne napinania, z których nic sobie nie robiłam, ale były dość częste. Po godzinie się wzmocniły, więc zapaliła mi się czerwona…

Spokojnie, jeszcze nie mój! 🙂 Jako położna widziałam nie jeden poród. Przyjęłam na świat ładną gromadkę dzieci, towarzyszyłam rodzicom w tej pęknej, podniosłej chwili. Teraz sama będę w „roli głównej” i szczerze mówiąc nie jestem w stanie sobie wyobrazić siebie na łóżku porodowym, z mężem obok, który będzie mnie wspierał, trzymał…

24 to cyfra, która trzyma się mnie od lat dziecięcych.Jak byłam mała, mówiłam, że wyjdę za mąż w wieku 24 lat i będę mieć wtedy pierwsze dziecko – skąd taki pomysł w głowie kilkuletniej dziewczynki? Nie mam zielonego pojęcia. Po prostu lubię 24. Za mąż wychodziłam jako rocznikowa 24-latka. 25 lat…