NPR – czy to działa?

Lubię wiedzieć co się ze mną dzieje. Szczególnie jeżeli chodzi o moje ciało.

Po ciąży moje hormony są mocno rozchwiane. Cykle różne, różniste, bardzo stresujące. Chciałabym mieć pewną kontrolę i wgląd w to procesy zachodzące w moim organizmie, ale nie mam w domu USG ani laboratorium. 😉 Idąc do lekarza najpewniej zaproponowałby mi tabletki hormonalne, żeby cykle były równiutkie. Te leki hamowałyby jednak owulację, co uważam za niepotrzebne. Nie mogę ich też stosować ze względu na przebytą zakrzepicę, dlatego szukam idealnego sposobu, żeby trzymać w ryzach moją płodność.

Tutaj pisałam, że NPR  w moim przypadku nie działa. Cykle nieregularne, owulacje najczęściej bezobjawowe. Dni płodne, niepłodne – gdzieś to się miesza. Z obserwacji ciężko wysnuć jakiekolwiek wnioski. Ale jest metoda niezawodna, która do czasu ciąży informowała mnie w którym dniu cyklu wystąpiła owulacja. Teraz do niej wracam.

IMG_20140424_090953

Metoda termiczna

Podstawowa temperatura ciała u kobiet zmienia się w czasie cyklu miesiączkowego. Jest wyższa po owulacji, kiedy wzrasta poziom progesteronu. Dzięki metodzie termicznej można określić kiedy i czy w ogóle nastąpiła owulacja w danym cyklu. Dzięki temu bezstresowo można czekać na opóźniający się okres. Można też wyliczyć, że 12-16 dni po skoku temperatury pojawi się krwawienie (zależnie od długości fazy lutealnej u danej kobiety).

Na czym polega metoda termiczna?

Mierzymy codziennie temperaturę zgodnie z  zasadami umieszczonymi poniżej i zaznaczamy na wykresie temperaturę po przeprowadzeniu pomiaru.

Cykl dzieli się na fazę niskich temperatur (przed owulacją) oraz fazę wysokich temperatur (po owulacji). Przed owulacją następuje spadek temperatury o 0.1 – 0.2 stopnie Celsjusza. Po owulacji obserwujemy wzrost temperatury o minimum 0.2 stopnia. Podwyższona temperatura utrzymuje się do 16 dni, a przed miesiączką spada.

Jak mierzyć temperaturę?

Aby wykres był miarodajny należy mierzyć temperaturę ciała jednym termometrem:

  • od pierwszego dnia cyklu (w niektórych źródłach od 4)
  • o jednej godzinie
  • po spoczynku (minimum 3 h snu)
  • przed wstaniem z łóżka
  • w jednym miejscu (jama ustna, pochwa, odbyt) w danym cyklu.

Warto zaopatrzyć się w termometr owulacyjny z dwoma miejscami po przecinku i stosować się do instrukcji obsługi. Mój termometr mierzy temperaturę jeszcze minutę po pikaniu.

Należy pamiętać, że zbyt krótki sen, choroba, niektóre leki, alkohol mają wpływ na zmianę temperatury ciała.

Polecam Wam taką metodę. Naprawdę fajnie można poznać swój organizm.

A Wy stosujecie NPR? Jakie metody polecacie? Może rozszerzę swoje obserwacje 🙂

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Iwona335

    Przed ciażą również stosowałam NPR i u mnie mimo różnej długości cykli super sprawdzała się temperaturka. Wiedziałam kiedy mam owulacje i kiedy jestem po. Do tego obserwacja śluzu i było cacy. Narazie mam okres nawet co 52 dni (dopiero trzeci po ciąży) więc czekam aż chociaż trochę się ureguluje i wracam do mierzenia temperatury. No i muszę sobie kupić nowy termometr

  • Gosia

    Witam, dobrze rozszerzyc swoje obserwacje o śluz (wyglad) i szyjke macicy (twarda, miekka, wysoko,nisko). Ja opieram sie na temperaturze i sluzie, szyjki po prostu nie umiem ocenic, dla mnie zawsze jest taka sama.

    • U mnie śluz bardzo rzadko odpowiada temu, co faktycznie się dzieje. Przed ciążą rzadko kiedy miałam śluz płodny, mimo, że dochodziło do owulacji.

      • Gosia

        Kochana, kazdy sluz jest płodny.

        • racja, tylko niektóry mniej 😉

  • U mnie 3 lata metoda jak najbardziej słuszna 🙂 Polecam, ufam 🙂 temperatura plus śluz. Kiedy postanowiliśmy rozszerzyć rodzinę, udało się w pierwszym cyklu 🙂

    • Aaaa… Termometr mam microlife do 2 miejsc po przecinku, ale pewnie będzie trzeba na nowo kalibrować… Czyli kupić nowy. Co polecasz?

      • Ja sobie kupiłam teraz ten, co na zdjęciu Geratherm Basal Digital. Dobre opinie czytała na jego temat. Temperaturę mierzy ok. 2 minut 🙂

  • DDDDooo

    Dziewczyny boże jak ja wam zazdroszcze… Ja też na początku stosowałam NPR niestety czuje się się tutaj kompletnie bezradna co roku jestem w ciąży. Chyba wynika to stąd, że nie potrafię odczytywać swojego ciała ;,( Badałam tylko temperaturę bo niestety śluz i szyjka są dla mnie prawie nie możliwe do odczytania. Nie potrafię odczytywać rodzaju śluzu, a szyjka jest dla mnie wciąż taka sama. Współżyjąc z mężem cały czas panicznie się boję, że znów za szybko zajdę w ciążę. Nie chcę zażywać żadnych tabletek, spirali itd. dla mnie wszystkie bez wyjątku są tabletkami wczesnoporonnymi jak również spirala. Nie mogłabym sobie darować jakbym miała w ten sposób zabijać poczęte dziecko. Ach pozostaje mi niepełne współżycie które rodzi frustrację i panikę,że Bóg mi tego nie wybaczy, że jestem zamknęta na życie ;,(

    • monia

      a próbowałaś zaopatrzyć się w takie urządzonko jak cyclotest ? on jest bardzo pomocny i pomaga Ci perfekcyjnie wyczaic okres płodności. A Bóg przebacza każdą skruchę bo jest miłosierny więc spokojnie przede wszystkim 🙂