Mów mi siostro

Od kilku lat można zauważyć na fartuchach pielęgniarek i położnych plakietkę z napisem „tylko mój brat może mówić do mnie siostro”. Zdania nadal są podzielone w środowisku medycznym. Czy pacjentka ma prawo mówić do mnie per siostro?

Siostro
Photo credit: Century 21 Champ Realty -Bill Stevenson / Foter / CC BY-NC-SA

Słowo siostra na stałe zapisało się w słowniku języka polskiego jako synonim pielęgniarki. Wywodzi się on z pielęgniarstwa zakonnego, bo właśnie siostry były kiedyś pielęgniarkami. Synonim przyjął się jednak mimo tego, że aktualnie większość personelu medycznego to osoby świeckie.

Jest to zwrot grzecznościowy, moim zdaniem zupełnie nie uwłaczający godności. Siostry obdarzamy zaufaniem. Siostra może wkraczać w naszą intymność, co w tej pracy jest codziennością. Tytułowanie „pani położno/magister/doktor” moim zdaniem tworzy większy dystans. Choć oczywiście zwrot „proszę pani” też jest w porządku.

Kampania społeczna ma uświadomić pacjentom, ale również pozostałemu personelowi medycznemu, że ukończyłam studia wyższe. Wiele pielęgniarek i położnych pnie się po drabinie naukowej zdobywając coraz wyższe tytuły. Jednak moim zdaniem na naszym stanowisku pracy najważniejsze jest to jakim człowiekiem i jaką specjalistką jestem. Nie każę pacjentce uczyć się na pamięć mojego tytułu naukowego i upominać, aby zwracał się do mnie tytułem naukowym, z powodu braku pokrewieństwa.

Jeżeli chodzi o zwracanie się w taki sposób ze strony lekarzy, nie doświadczyłam tego w moim środowisku pracy. Zawsze lekarze mówią do mnie per pani. Możliwe, że w tym wypadku zwracanie się do mnie „siostro” byłoby nie do przyjęcia. Chyba, że mogłabym odpowiadać „bracie”. Tworzymy zespół terapeutyczny, a pielęgniarka i położna to już nie personel średni i trzeba to podkreślać.

Mów mi siostro

W pracy nie ma problemu, aby pacjentka zwracała się do mnie siostro. Najczęściej tego zwrotu używają starsze kobiety, którym nawet nie śmiem zwrócić uwagi. Moim zdaniem, to określenie podkreśla mój zawód. Panią Kasią może być w szpitalu lekarka, położna, salowa. Siostrą Kasią tylko ja. 😉

Niepotrzebne wzburzenie

Pielęgniarki i położne oburzają się o brak szacunku ze względu na zwracanie się do nich w taki sposób. Często same jednak zapominają się i zamiast „zapraszam Panie do sali zabiegowej” rzucają „no to dziewczynki do zabiegowego”. Szacunek musi wypływać z obydwu stron.

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Ika

    Fajnie, że taki głos ze strony Siostry 😉 Mnie, jako okazjonalną pacjentkę, trochę dziwi to oburzenie. Wydawało mi się, że jest to określenie raczej nobilitujące, wyróżniające pielęgniarkę czy położną. No, ale ja nie jestem na tym miejscu, więc Twoja opinia jest istotniejsza. A ostatni akapit to „święte słowa” 😉

  • Ada Położna

    Kasia! 100% racji! Też tak uważam. Po za tym w naszym kraju jest naprawdę dużo nietolerancji i braku zrozumienia drugiego człowieka. Taka wrodzona „krótkowzroczność”, ludzie widzą tylko świat ze swojej perspektywy i nawet nie chcą spróbować zrozumieć drugiego człowieka.

  • Zdarza nam się słyszeć zwrot ,,siostro”, gdy przebywamy w szpitalu, czy przychodni nie widzimy w tym nic uwłaczającego. Nawet byśmy nie pomyślały, że pielęgniarki mogą to odebrać w taki sposób.

  • przyszła siostra

    Nie rozumiem oburzenia pielęgniarek na słowo ‚siostra’ to tak samo jak do nauczyciela trzeba by było się zwracać ‚pedagog’ czy inne durne stopnie, te stopnie powinny być wyższe dla naszej wiedzy a nie zwykłego pacjenta.
    Można się w dzisiejszych czasach wraz z pojawieniem się pielęgniarzy jak zwracać się do nich jeżeli kobiety są siostrami… Bracie?
    Trzecia sprawa która mnie zastanawia, dlaczego zniesiono czapki? Czy było to aż tak nie wygodne czy może z innych celów, moim zdaniem to podkreślenie zawodu, powinno być 🙂