Kategoria:

Macierzyństwo

Od początku sierpnia jestem na urlopie. Wiele osób mówi mi, że fajnie, bo w domu, pracować nie muszę. Tylko siedzę sobie ze słodkim Filipem. Zauważyłam, że my -matki spotykamy się z twierdzeniem, że to mężczyźni pracujący na dom i rodzinę mają prawo czuć się zmęczeni. Nie kwestionuję tego, ale czy też mamy prawo czuć się zmęczone? Jaki faktycznie jest ten nasz urlop?

Taki śliczny, dlaczego nie ma czerwonej kokardki w wózku? Piękny! Tfu, tfu! Na psa urok! Zauroczenie/zaczarowanie dziecka… Mamy XXI wiek, ale zabobony związane z dziećmi wciąż żywe. A ja twardo walczę z mitami, szczególnie tak bezsensownymi jak te związane z maluchami. Spacerując po parku zauważam, że w części wózków widnieją…

Zostałam zaproszona do projektu Samo_się, który rusza w pierwszy poniedziałek listopada. Ma on trwać 10 tygodni. W projekcie chodzi o to, aby w każdym tygodniu stymulować dziecko poprzez spędzanie wspólnego czasu. Każdy tydzień będzie miał hasło przewodnie i mamy pracować nad konkretną rzeczą. Po zakończonym tygodniu robimy podsumowanie na blogu…

W ciąży pisałam o dwóch kosmetykach przeciw rozstępom. O Musteli i rossmannowskim Babydream. W moim przypadku obydwa kosmetyki miały niezłe wyzwanie. Ja drobna z naprawdę dużym brzuchem.Niestety obydwa poległy. Ale nie mogę napisać, że są złe. Gdyby Filip urodził się z masą ok. 3,5 kg myślę, że problem rozstępów by mnie ominął, ponieważ do 36 tygodnia ciąży na brzuchu pojawiła mi się jedynie linea nigra. Ciąża jednak trwała równo…

– Kochanie, co robisz? – Leżę na łóżku, jestem cała rozpalona…. – Mmmm już wracam do Ciebie – Przeszedł mnie dreszcz… Mogłoby być fajnie, prawda? Nie było. Rzeczywistość wyglądała mniej więcej tak: – Kochanie, co robisz? – Leżę na łóżku, mam 39 stopni…

Niefizyczna kobieta ogłuszona, pozostająca w szoku po tym, co się stało, nie zrozumie od razu, że jej już nie ma. Bo przecież nikt nie rozpacza po jej odejściu, nikt nie roni łez, wszyscy się cieszą, zachwycają, gratulują. Jednak nikt nie powie: „Pięknie wyglądasz!”, bo nie…