Karmienie bez bólu – opatrunek Nursicare

IMG_4845

Pierwsze tygodnie karmienia piersią to często ból i łzy. Nie ma co się oszukiwać, popełniamy sporo błędów przy przystawianiu dzieci do piersi, uczymy się siebie nawzajem, nasze brodawki nie są jeszcze przyzwyczajone do ssania. Wystarczy chwila i nasza delikatna skóra pęka, zaczyna lecieć krew, a ból staje się nie do wytrzymania. Bóle brodawek są bardzo silne, do tego stopnia, że stają się przeszkodą w dalszym karmieniu. Mamy często rezygnują z karmienia właśnie po pierwszych tygodniach po porodzie (po 2 miesiącach karmi tylko 46% kobiet).

Musisz wiedzieć, że wszelkie rany na piersiach pojawiają się z powodu nieprawidłowego przystawienia dziecka do piersi. Nie obwiniaj się za to, że czegoś nie potrafisz, bo choć karmienie piersią jest naturalne, to bardzo często każdej z nas przychodzi z trudem. Sama tego doświadczyłam i jeśli śledzisz moją historię, to pewnie wiesz, że przerwałam pierwsze karmienie piersią z powodu przeszywającego mnie bólu z którym nie potrafiłam sobie poradzić. Powinnam szukać pomocy u doradcy laktacyjnego, ale niestety zabrakło mi sił na walkę o karmienie. Teraz nie popełniłam tego błędu, dbałam od początku o prawidłowe przystawianie do piersi i tym sposobem karmię już ponad 7 miesięcy. Choć nie ukrywam, że początki były trudne i bolesne.

Pamiętaj, że poza leczeniem bolesnych brodawek trzeba przede wszystkim wyeliminować problemy związane z samym karmieniem. Jeśli masz problem z bolesnymi i poranionymi brodawkami, skonsultuj się ze specjalistą, skoryguj technikę karmienia piersią, aby nie doprowadzić do powstawania kolejnych ran. A potem lecz je skutecznie!

Poranione brodawki – jak je leczyć?

Do tej pory na bolesne i poranione brodawki stosowałyśmy własne mleko, wietrzenie i maści z lanoliną. Jak najbardziej są one zalecane. Ale na rynku pojawiły się nowe opatrunki na piersi i po przeprowadzonych przeze mnie testach chcę Ci je przedstawić.

Mowa o opatrunkach Nursicare, które są przeznaczone dla kobiet karmiących piersią, zmagających się z problemem poranionych i bolesnych brodawek. Są w stu procentach bezpieczne dla mamy oraz dla dziecka. Ale czy skuteczne? O tym dowiesz się na końcu artykułu. Najpierw przeczytaj jak działają opatrunki, a także jak je stosować.

Jak działa Nursicare?

Opatrunek z pianki poliuretanowej zawiera przyjazny, nietoksyczny surfaktant F68, który jest aktywowany przez mleko karmiącej mamy. To on wywołuje w ranie proces gojenia i łagodzi ból. Dodatkowo gliceryna zawarta w opatrunku utrzymuje odpowiedni stopień nawilżenia rany oraz zapobiega nadmiernemu ziarninowaniu. Superabsorbent absorbuje wyciek mleka (nie jest to wkładka laktacyjna!) oraz wszelkie wydzieliny z rany, a pianka poliuretanowa dostosowuje się do kształtu brodawki.

IMG_4847

Jak stosować Nursicare?

  • Przed założeniem opatrunku należy zwilżyć brodawkę mlekiem lub wodą. Aktywuje to składniki gojące zawarte w opatrunku.
  • Opatrunek przykładamy do piersi stroną niezadrukowaną.
  • Podczas karmienia, aby nie dopuścić do przemoczenia opatrunku ściągamy go z piersi którą nie karmimy.
  • Przed podaniem  dziecku piersi przemywamy ją mokrym wacikiem

Poniżej możesz obejrzeć film jak wygląda prawidłowa aplikacja opatrunku.

Kiedy zmienić opatrunek na nowy i na jak długo on wystarcza?

Opatrunek Nursicare zmieniamy na nowy wtedy, kiedy na zewnętrznej części (zadrukowanej) mokry ślad będzie się zbliżał do jego brzegów. Jeśli chodzi o trwałość, to wszystko zależy od samoczynnego wypływu pokarmu z piersi. Zwykle jeden opatrunek wystarcza na 2-3 dni. Ważne jest, aby pamiętać o ściąganiu opatrunku przed karmieniem, żeby nie absorbował on niepotrzebnie mleka podczas wypływu w trakcie ssania dziecka drugiej piersi.

IMG_4850

Ile opatrunków potrzeba aby zagoić ranę na brodawce?

Wszystko zależy od tego jak ta rana wygląda. Według badań zwykle na jedną pierś potrzeba trzech opatrunków. Jeśli zranienie jest niewielkie, wtedy do wygojenia wystarczą nawet dwa opatrunki Nursicare.

Czas na test – czy opatrunki Nursicare działają?

Otrzymałam trzy opatrunki Nursicare do testów. Ja po kilku miesiącach karmienia piersią, nie mam już żadnych ran, więc postanowiłam przekazać opatrunki pewnej świeżo upieczonej mamie, która miała problemy z poranionymi i bolesnymi brodawkami. To ona pod moją kontrolą stosowała opatrunki i dzięki temu mogłyśmy obie rzetelnie ocenić ich działanie.

Piersi przed zastosowaniem opatrunków były bardzo wrażliwe, brodawki były popękane i bolesne. Ból utrzymywał się nie tylko podczas karmienia, ale również po nim. Mama karmiąca oceniała ból w skali 1-10 na 10.

  • Po zastosowaniu opatrunków na obie piersi już w pierwszej dobie przynosiły one zauważalną ulgę po karmieniu.
  • Po dwóch dniach od rozpoczęcia stosowania pęknięcia zaczęły się goić.
  • W trzecim dniu jedna brodawka była prawie wygojona, na drugiej (z większymi ranami) była widoczna znaczna poprawa. Ból zmniejszył się z 10 do 3 punktów.
  • Ze względu na to, że mama karmiąca otrzymała do testów trzy opatrunki i używała ich na dwie piersi jednocześnie (na wyleczenie jednej piersi wg producenta potrzeba zwykle 2-3 opatrunków), rany na obydwu piersiach po czterech dniach wygoiły się w 100%, ale zostało niewielkie pieczenie podczas karmienia.

Obie jesteśmy przekonane, że pełną kurację i eliminację pieczenia faktycznie zyskałaby po zastosowaniu 3 plastrów na każdą z piersi.

Kiedy przekazywałam mamie karmiącej opatrunki, była ona bardzo zmęczona bólem i wahała się nad zakończeniem karmienia naturalnego. Opatrunki Nursicare dały jej nadzieję na to, że można karmić bez bólu i cieszyć się macierzyństwem. Bardzo cieszę się, że mimo trudności dzięki opatrunkom w tak krótkim czasie udało się zawalczyć o powodzenie w laktacji. Mnie produkt Nursicare przekonuje, na żywo przekonałam się o tym jak działa, dlatego mogę z czystym sumieniem polecić Ci te opatrunki.

Z okazji Międzynarodowego Tygodnia Karmienia Piersią firma Nursicare przygotowała dla Was kod rabatowy „280 dni” dzięki któremu kupując 6 opatrunków płacicie tylko za 5!

sklep

unnamed (1)

 

 

Wpis powstał we współpracy z Nursicare.

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też: