Dawanie radości

Sobotni poranek powitał nas deszczem. Jesień niezaprzeczalnie zawitała w Polsce. Oglądaliśmy przez okno krople deszczu obijające się o parapet.

IMG_1633

Filip wyciągnął z szafy kalosze. Dziś tak bardzo chciał skakać po kałużach. Po południu, gdy przestało padać wyszliśmy do parku. Mógł spełnić swoje małe marzenie. Ubrany w nieprzemakalny strój i niebieskie kalosze.

Trasę spaceru wyznaczały nam kałuże. Te większe były również dłuższymi przystankami.

Filip roześmiany i szczęśliwy. My uśmiechnięci od ucha do ucha, bo deszcz przyniósł  tak wiele radości naszemu dziecku i przy okazji nam.

Spacerowicze miło komentowali zabawę Filipa. Wspominali, że kiedyś na bosaka skakali po kałużach i była to największa frajda.

Wydawałoby się deszcz tylko psuje plany, zniechęca, rozleniwia. Okazuje się jednak, że kiedy ma się dzieci może on dać wiele radości!

IMG_1546

IMG_1547

IMG_1610

IMG_1570

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też: