Czy moje dziecko się najada?

Początki karmienia, szczególnie pierwszego dziecka zwykle są trudne i pełne niepewności ze strony mamy. Głównie zadajemy sobie pytanie – czy moje dziecko się najada? Myślę, że każda z nas przynajmniej raz, jeszcze będąc w szpitalu zastanawiała się nad tym, czy jej dziecko nie jest głodne.

Już chwilę po porodzie podejmujemy pierwszą próbę przystawienia dziecka do piersi. Maluszek ssie i stymuluje laktację, aby ruszyła pełną parą, choć może trafniejszym określeniem będzie „pełną piersią”. Później zwykle dziecko odsypia poród, może nie jeść nawet 12 godzin. Ale w miarę możliwości starajmy się je przystawiać regularnie do piersi. W pierwszych 20 godzinach życia, noworodek może być mało aktywny przy piersi. Od drugiej doby może zgłaszać się do piersi co 1-3 h. Jeśli śpi dłużej niż 4 h, należy go wybudzać do karmienia.

Pierwsze tygodnie karmienia mają wpływ na przebieg dalszej laktacji, dlatego warto się do tego solidnie przyłożyć. Rzadko zdarza się, że pokarmu w piersiach jest faktycznie zbyt mało, żeby nakarmić dziecko. Zwykle powodem nienajadania się dziecka jest nieprawidłowa technika karmienia. Prawidłowe przystawienie dziecka do piersi, prawidłowe uchwycenie przez nie pierś, daje nam 90% pewności, że dziecko się najada.

Puste piersi i spadek masy urodzeniowej

W czasie ciąży nasze piersi się zmieniają. Gruczoły powiększają się, a już od ok. 16 tygodnia ciąży rozpoczyna się produkcja mleka. Miej tego świadomość po porodzie, aby nie dać sobie wmówić, że piersi są puste i nie ma sensu przystawiać dziecka do pustych piersi, tylko lepiej podać butelkę z mlekiem modyfikowanym. Na początku, mleka jest zwykle niewiele, ale też potrzeby noworodka są niewielkie. Rosną z każdą dobą, tak samo jak zasoby mleka w piersiach. W pierwszej dobie, żołądek noworodka ma wielkość wiśni, więc maluszek naprawdę naje się małą ilością mleka. Często w naszych głowach pojawia się niepokój, ponieważ nie możemy określić ile dziecko zjadło. Na piersi nie ma podziałki, musimy więc zaufać naturze, że maluch nie da się zagłodzić. A natura naprawdę jest bardzo mądra. Około trzeciej doby po porodzie możesz poczuć przepełnianie piersi i to, że mleka jest znacznie więcej, ponieważ następuje wtedy nawał mleczny.  Od tego momentu możesz słyszeć regularne połykanie pokarmu podczas ssania. Nawał może opóźnić się m.in. po cięciu cesarskim, u mamy z cukrzycą, po lekach stosowanych w czasie porodu.

Po czym możemy ocenić, że noworodek się najada?

W pierwszych dobach życia noworodek je niewiele. Mleko matki szybko się trawi, dlatego możesz mieć wrażenie, że dziecko ciągle „wisi” na piersi. Ale to nie musi oznaczać, że mleka w piersiach nie ma. Trzeba dać mu możliwość stymulowania piersi do produkcji pokarmu. Ssanie przez dziecko to najskuteczniejszy sposób. Pamiętajmy, że noworodek prócz potrzeby zjedzenia ma też potrzebę bliskości, dlatego chętnie spędza czas przy maminej piersi.

W pierwszych dobach po porodzie dziecko może stracić na wadze, jest to fizjologiczny spadek masy urodzeniowej i wcale  nie musi być oznaką tego, że noworodek jest głodny. O tym więcej przeczytasz tutaj. Jeśli spadek masy urodzeniowej przekracza więcej niż 8%, wtedy należy przyjrzeć się technice karmienia.

Oczywiście, jeśli mamy podejrzenia, że dziecko je za mało, warto udać się do doradcy laktacyjnego, który oceni technikę karmienia, zbada mamę, oraz dziecko, wykona pomiary. Oceni dodatkowo wskaźniki skutecznego karmienia (WSK), które powiedzą nam, czy nasze dziecko wystarczająco się najada.

Wskaźniki skutecznego karmienia

  • Dziecko ssie pierś aktywnie, około 15 minut w ciągu piersi, słyszymy serie zassań z połykaniem (od 3 doby), a mama czuje rozluźnienie piersi po karmieniu – piersi wydają się być lżejsze, bardziej puste. Karmienia odbywają się 8-12 razy w ciągu doby, w tym 1-2  razy w nocy.
  • Po karmieniu noworodek jest spokojny i zwykle zasypia.
  • Oceniamy ilość mikcji (siusiu) oraz stolców w pieluszce (do 6 tygodnia życia):
    Stolce:
    1-2 doba – smółka
    3-4 doba – 3-4 stolce przejściowe
    od 5 doby, co najmniej 3-4 papkowate stolce
    Mikcje:
    1-2 doba – 1-2 mokre pieluszki lub nic
    3-5 doba – 3-5 mokrych pieluch
    5-7 doba – 4-6 zmoczonych pieluch
    od 8 doby – 6-8 zmoczonych pieluch
    od 6 tygodnia – 5-6 zmoczonych pieluch
  • Dziecko jest w dobrym stanie ogólnym, temperatura ciała jest w normie, skóra jest napięta, śluzówki wilgotne, różowe, ciemiączko nie jest zapadnięte
  • Niemowlę prawidłowo przybiera na wadze. Średnie przyrosty masy ciała znajdziesz tutaj.

Co zrobić jeśli noworodek faktycznie nie dojada?

Jeśli faktycznie pojawia się problem z karmieniem, a maluszek nie najada się, zanim sięgniemy po dokarmianie, warto zrobić wszystko w kierunku poprawy laktacji.

  • Najważniejsze, co należy zrobić, to zgłosić się do doradcy laktacyjnego, który oceni technikę karmienia oraz określi problem z którym się zmagamy. Oczywiście da również pełne wsparcie i podpowie w jaki sposób z nim sobie poradzić.
  • Jeśli pokarmu jest niewystarczająco, warto pomiędzy karmieniami stymulować piersi laktatorem, odciągać pokarm, który możemy podawać dziecku po kolejnym karmieniu piersią, jeśli widzimy, że nie najadło się do końca.
  • Jeśli dziecko używa smoczka, to warto z niego zrezygnować, szczególnie w czasie stabilizowania się laktacji. Smoczek może zaburzać mechanizm ssania, ale również dziecko może zacząć rzadziej zgłaszać się do piersi, jeśli będzie uspakajane smoczkiem.
  • Jeśli dziecko jest leniwe przy piersi, pobudzajmy je do ssania. Możemy masować dłonie i stópki, zdjąć warstwę ubranka, muskać delikatnie policzki i bródkę. Jeśli dziecko szybko zasypia, możemy przerwać karmienie, wziąć dziecko do odbicia, zmienić pieluszkę, a później przystawić do piersi na nowo.
  • Karmimy minimum 8 razy na dobę, jeśli maluszek nie je za dużo, należy częściej wybudzać go do karmienia.
  • Dbamy o karmienie w nocy, są bardziej odżywcze i konieczne do utrzymania laktacji na prawidłowym poziomie (przynajmniej jedno karmienie nocne).
  • Często kangurujmy malucha skóra do skóry – wtedy doskonale działają hormony pobudzające laktację.
  • Zachowajmy spokój, stres negatywnie działa na nasz organizm i hamuje produkcję pokarmu.
  • Możemy stosować preparaty na bazie słodu jęczmiennego, aby zwiększyć ilość produkowanego mleka.

Jeśli po konsultacji z doradcą laktacyjnym okaże się, że trzeba trochę wspomóc się mlekiem modyfikowanym, pamiętajmy, że nie jest to równoznaczne z zakończeniem karmienia. Czasami, aby pobudzić laktację, trzeba poświęcić trochę więcej czasu i wysiłku, a maluch w tym czasie musi coś jeść. Nie zrażajmy się od razu, możliwe, że uda się wrócić do wyłącznego karmienia piersią. Na pewno na konsultacji zostanie dobrana odpowiednia dawka mleka, która nie będzie zastępowała karmienia piersią, lecz będzie podawana dodatkowo, dopóki w piersiach nie pojawi się wystarczająca ilość pokarmu.

 

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też: