Czas ucieka…

32 tygodnie za mną, czyli planowo jeszcze 2 miesiące do porodu. Mam jednak wrażenie że Filip wcześniej pojawi się na świecie. Obstawiam drugą połowę lipca. Na całe szczęście remont zbliża się ku końcowi, mieszkanie nabiera kształtu i prawdopodobnie w przyszły weekend wracamy już do naszego odnowionego mieszkania i będziemy szykować kącik dla dziecka.

Wtedy będę masowo zamawiać rzeczy wyprawkowe przez internet, będę prać ubranka, prasować, układać i cieszyć się przygotowaniami. Obym tylko ze wszystkim zdążyła!

W większości czasopism ciążowych mogę przeczytać „od ok. 30 tygodnia ciąży dziecko ma już mało miejsca w macicy, dlatego nad kopniakami przeważa uczucie przeciągania i wypinania”. Poniżej filmik o tym jak mało miejsca ma moje dziecko. Czasami mam wrażenie, że chce mi wyjść bokiem z brzucha przebijając skórę nogą.

Film nagrałam ok. północy, tak układamy się do snu, ja na lewym boku a on… długo szuka wygodnej pozycji.

 


 

Ciekawe, czy po porodzie będzie równie aktywny, czy może wyszaleje się teraz, a później będzie spokojny? Często zastanawiam się jak będzie wyglądał, z jaką wagą się urodzi, ile będzie mierzył. Zwyczajnie nie mogę się doczekać.

Jeżeli chodzi o jakieś objawy ciążowe III trymestru, to raczej wszystkie mnie omijają. Nie mam zgagi, nie puchną mi nogi, kręgosłup lędźwiowy nie boli. Nie mam co narzekać. Kresa czarna sięga już prawie do mostka.

Na Dzień Dziecka kupiliśmy Filipowi ubranie na wyjście ze szpitala. Będzie elegancik 😉

A wyglądamy już tak:

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Dati

    Ale Wielkolud:PP

  • anonimek :)

    ak pięknie wyglądasz 🙂