Coś dla siebie

Naszła mnie taka ochota, żeby się trochę ogarnąć. Nie jest to żadne postanowienie noworoczne, nie mam też ciśnienia, które każe mi się za siebie wziąć.

Na Facebooku mignęło mi ostatnio wyzwanie brzuszkowe. Stwierdziłam, że fajnie byłoby poprawić wygląd swojego brzucha, bo chociaż waga wróciła do tej sprzed ciąży, to jednak brzuch rozciągnięty do granic możliwości przez 9 miesięcy teraz wygląda najsmutniej w lustrze…

4252303107_5921ae9c04_z

Wyzwanie podjęłam, dziś już 22 dzień ćwiczeń i powiem Wam, że są efekty! Pewnie gdybym włączyła jeszcze jakąś dietę, to mogłabym niezły kaloryferek wybudować. Ale tak jak pisałam wcześniej, nie mam większego parcia na odchudzanie, lubię jeść i będę jeść. 😉 W międzyczasie podjęłam lutowe wyzwanie plank i naprawdę cieszę się, że ćwiczę. Jak mam dzień na regenerację mięśni, to brakuje mi aktywności.

Wiem, że teraz jest wielki boom na ćwiczenia, jednak nie idę w stronę Mel B, czy Ewy Chodakowskiej. Mam bardzo słabą kondycję i jak próbowałam zrobić jakiś trening, to w połowie wymiękałam. Poza tym dziwnie tak ćwiczyć przed ekranem. 😉

Drugą rzeczą którą robię dla siebie i jestem z niej zadowolona, to manicure hybrydowy. Dostałam na urodziny zestaw i robię sobie fajne i co najważniejsze – wytrzymałe paznokcie! 🙂 Zawsze muszę mieć coś na paznokciach. Nawet jeśli to tylko odżywka. Przy zwykłych lakierach męczyło mnie malowanie paznokci co 2-3 dni ze względu na odpryski, więc wymyśliłam sobie prezent hybrydowy i to był mega, meeega pomysł! Teraz przez 2 tygodnie cieszę się pięknym, błyszczącym lakierem. Jedyny minus to trudność w ściąganiu hybryd, ale wolę się pomęczyć dla efektu.

I tak robiąc coś dla siebie przypomniał mi się Projekt Mam Czas! Pamiętacie go? Jeżeli nie, to kliknijcie tutaj.

Jeżeli będziecie zainteresowane drugą edycją, aby powalczyć o czas dla siebie, odpocząć od pędu dnia codziennego, zadbać o siebie, to dajcie mi znać w komentarzach. 🙂 Wymyślę coś ekstra i zaczniemy od 8 marca jak rok temu. 🙂

A jeżeli też ćwiczycie, albo chcecie zacząć, to od 12 lutego w Biedronce będą fajne akcesoria sportowe i bardzo bardzo fajne pojemniki na żywność – dobra sprawa dla mam pracujących. 🙂 Jak klikniecie w obrazek, to wyświetli Wam się gazetka i będziecie mogły zapoznać się z ofertą. 🙂

s3_viewer_big_01

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Projekt Mam Czas, mój Boże, ja właśnie korzystam z „mojego czasu”… piszę i czytam na raz blogi i książkę. Poszłam dziś do pracy na pieszo, bo stwierdziłam, że jestem za bardzo zasiedziała i skończyło się ogromnym bólem kręgosłupa (w sumie to on się nasilił, boli już parę dni).
    Muszę koniecznie wrócić do ćwiczeń, nie dlatego, że to modne, tylko dlatego, że moje ciało potrzebuje regularnych ćwiczeń, bez nich po prostu się rozsypuje i marnieje (chodzi raczej o stawy niż o mięśnie). Po Walentynkach zabiorę się więc za siebie. Muszę tylko przeżyć ten tydzień do końca i nie zwariować z szefową, która już dziś panikuje na myśl o sobocie 😉
    Ps. Bardzo fajny prezent sobie sprawiłaś.Czy to nie jest jednak tak, że na takim „robieniu” paznokci trzeba się znać i wykazywać jako takie zdolności? 😉

    • Dobrze, że masz ten czas 🙂 Ja niestety większość wolnych chwil marnuję na facebooku pisząc głupoty, projekt motywuje do zrobienia czegoś więcej 😉

      Co do paznokci – malujesz tak samo jak zwykłym lakierem, tylko masz jeszcze bazę i top do tego, no i utwardzasz w lampie 🙂 Jedyną zdolnością, która jest pożądana to malowanie bez wychodzenia poza płytkę paznokcia 😀

      • Właśnie, facebook jest cholernym zjadaczem czasu, wiem, bo sama go na nim dużo marnotrawię. Odkąd jednak pracuję, mam na wszystko wydzielony czas (co do minuty). Czasem jedynie mi sił nie starcza 😉