Codzienność z dwulatkiem

Życie z dwulatkiem to jest jak jazda na roller coasterze. Na początku zaczyna się niewinnie, dość przyjemnie pniecie się w górę. Potem nagle zjeżdżacie w dół z przerażeniem w oczach i chęcią ucieczki. Jedna połowa dnia, dziecko do rany przyłóż. Cudne, spokojne, słucha się, wykonuje polecenia. Potrafi samo się pobawić, dużo mówi, chce czytać, układa puzzle. W drugiej połowie dnia wszystko odwraca się o 180 stopni, są krzyki, awantury, fochy i niesłuchanie się rodziców. Z tej kolejki nie da się wysiąść, ale może i dobrze? W końcu potrzeba w naszym życiu trochę adrenaliny.

IMG_1410

Mimo różnych trudności z każdym dniem jest coraz fajniej. Codziennie Filip mnie zaskakuje. Jest bardzo spostrzegawczy, ma znakomitą pamięć i łączy fakty. Powtarza każde słowo, składa wyrazy w zdania, zaczyna deklinować (na spacer chodzi z mamoł i z tatoł ;)). Dokładnie wie czego chce.

Staje się samodzielny i przy tym dosyć uparty. Sam je, sok nalewa sobie sam, po schodach musi sam i na rowerze z górki też sam. Ale pozwalam mu na tę samodzielność. Oczywiście kontroluję, żeby sobie krzywdy nie zrobił, ale niech uczy się życia.

Na koniec kilka zdjęć, bo pewnie się stęskniliście. 😉

IMG_1386

IMG_1390

IMG_1405

IMG_1417

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • fajny smyk 🙂 nasz Tomcio ma dopiero 21 m-cy ale też czasem jest uparty i chce sam 🙂

  • Prawdziwy słodziak z niego 🙂