Belgia

Ostatni tydzień spędziliśmy w Belgii. Zabrałam ze sobą laptopa, ale oczywiście nie miałam kiedy pisać, więc teraz spróbuję nadrobić. Opis naszego wyjazdu podzielę na dwie części, ponieważ ZOO w Mechelen zasługuje na oddzielny wpis. 😉IMG_9389

W Belgii mieszka mama chrzestna Filipa – Aga, razem z mężem i dwoma synami. To oni nas gościli przez kilka dni oraz zapewniali mnóstwo atrakcji. Każdego dnia mieliśmy napięty grafik. 😉 Staraliśmy się zobaczyć jak najwięcej miejsc, więc mocno zwiedzaliśmy. Drugiego dnia pobytu zorientowałam się, że nie mamy ładowarki do aparatu… musiałam oszczędzać baterię i zdjęć przywieźliśmy wyjątkowo mało. Na szczęście z każdego dnia mamy fotografie. 🙂

Zwiedziliśmy Mechelen, Gent, Brukselę. Byliśmy na święcie szkoły flamandzkiej, gdzie występowali bracia cioteczni Filipa. Byliśmy też na zakończeniu roku szkolnego w polskiej szkole w Brukseli, do której chodzi Mateusz- starszy z braci. Jedliśmy belgijskie frytki i gofry. Wieczorami dorośli pili sławne belgijskie piwo. 😉 Chłonęliśmy każdy dzień. Belgia zachwyca architekturą, klimatem, kulturą. Przeraża trochę zupełnie niezrozumiałym dla nas językiem. Ale jest piękna, a każdy dzień spędzony z rodziną jest na wagę złota, szczególnie kiedy dzieli nas tak duża odległość.

Filip doskonale bawił się ze starszymi o 3 i 5 lat braćmi. Rysowali, oglądali bajki, bawili się na podwórku, jeździli na rowerach. Wszędzie razem. To był wyjątkowy czas. Z dumą patrzyłam na to jak zacieśniają swoją więź. Jak są dla siebie ważni. A już niedługo to my będziemy gościć ich w Polsce i już nie mogę się doczekać tego spotkania i tych dni spędzonych wspólnie. 🙂

IMG_9228

IMG_9280

IMG_9309

IMG_9331

IMG_9341

IMG_9346

IMG_9366

IMG_9372

IMG_9375

IMG_9378

IMG_9465

IMG_9470

IMG_9557

IMG_9494

Dotarliście tutaj? 🙂 Możecie jeszcze zajrzeć na bloga Agnieszki, która od niedawna opisuje życie w Mechelen. KLIK 🙂 Podczas pobytu zrobiłam jej logo. 😉

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Gosia

    Filipek już na rowerku biegowym śmiga???!!!
    Super- jaki duży chłopczyk z niego!!

    • Śmiga, pomału, ale radzi sobie 🙂

  • Dobra i jakie są te prawdziwe belgijskie frytki? Naprawdę takie wyjątkowe?? Dobrze, że chociaż troszkę zdjęć przywiozłaś 🙂

    • Całkiem normalne, ale podawane z majonezem 😉

  • Świetnie się bawiliście:)))) Super zdjęcia! Czekam z niecierpliwością na relację z wizyty w zoo! My całą rodziną uwielbiamy!

  • Super takie wypady. Nam na razie wystarczy pobyt w Polsce, bo ang. zupełnie nie umiemy mimo 15 lat nauki.