Położnicze ABC – A jak Amniopunkcja

dna

Amniopunkcja (amniocenteza) to inwazyjne badanie prenatalne. Polega ono na wkłuciu igły przez powłoki brzuszne, ścianę macicy do jamy owodni i pobranie płynu owodniowego (ok. 15 ml). Badanie wykonuje się pod kontrolą USG. Pobranie próbki płynu owodniowego pozwala na zbadanie kariotypu dziecka.

W 96% przypadków okazuje się, że rodzicom z grupy podwyższonego ryzyka urodzi się zdrowe dziecko. Dzięki amniopunkcji mogą mieć pewność i być spokojni przez resztę ciąży.

Rodzice, którzy otrzymają wynik wskazujący chorobę dziecka będą mieli czas, aby oswoić się z tą wiadomością. W dzisiejszych czasach można leczyć dzieci w łonie matki, więc wynik amniopunkcji pomaga w szybkiej reakcji personelu medycznego oraz wdrożeniu odpowiedniej opieki poporodowej.

Kiedy wykonywane jest badanie?

Badanie wykonuje się najczęściej między 13 a 15 tygodniem ciąży.

Ile czasu trwa amniopunkcja?

Samo pobranie płynu owodniowego trwa kilka minut, jednak po wykonaniu amniopunkcji należy pozostać w pozycji leżącej przez 3 godziny. Wynik badania jest po około 3 tygodniach i daje nam 100% pewność co do stanu zdrowia dziecka.

Czy amniopunkcja jest niebezpieczna dla dziecka?

Badanie wykonuje się pod pełną kontrolą USG. Płyn jest pobierany z miejsca najdalszego od dziecka oraz łożyska. Badanie jest inwazyjne, niesie ze sobą ryzyko poronienia, jednak ryzyko jest oceniane na 0,5-1%.

Jakie są wskazania do amniopunkcji?

  • Wiek matki powyżej 35 roku życia lub wiek ojca powyżej 55 roku życia.
  • Wady genetyczne w rodzinie ciężarnej i ojca dziecka
  • Ciężarna urodziła już wcześniej dziecko z wadą genetyczną
  • Ciężarna urodziła już wcześniej dziecko z wadą ośrodkowego układu nerwowego
  • Ciężarna urodziła już wcześniej dziecko z chorobą metaboliczną.

Możliwe powikłania po badaniu

Badanie wykonuje się w warunkach aseptycznych. Wykonują je tylko doświadczeni lekarze, jednak każde inwazyjne badanie może nieść ze sobą ryzyko. Są to:

  • uszkodzenie łożyska lub pępowiny
  • krwawienie płodowe lub matczyne
  • nakłucie narządów dziecka
  • przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego
  • infekcja wewnątrzmaciczna
  • odpływanie wód płodowych (0,9%)

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Ja miałam amniopunkcję i przyznam, że bardzo się jej bałam. Na szczęście doktorzy potrafili zwyciężyć mój stres i odwrócili moją uwagę od wkłucia, zresztą wcale go nie poczułam. Na wyniki czekałam z niecierpliwością i na szczęście okazało się, że wszystko jest w porządku. We Włoszech amniopunkcję wykonuje się o wiele częściej niż w Polsce, wobec tego kobiety są bardziej oswojone z tym tematem.

  • Mojej bliskiej koleżance wykonywano amniopunkcję, potem wysłali ją po dokumenty kilka pięter wyżej, a stamtąd do rejestracji innej placówki, skąd miała później odbierać badanie, dopiero w tym ostatnim miejscu personel wykazał zainteresowanie, dlaczego ona nie leży, nikt wcześniej podczas wykonania zabiegu i załatwiania formalności nie wspomniał o tych 3 godzinach leżenia… Na szczęście skończyło się tylko bólami brzucha. Także to niewątpliwie ważny wpis, bo to już dość stresujące badanie i warto trochę o nim wiedzieć. Dla mnie czymś niesamowitym jest możliwość leczenia już w łonie matki, dobrze, że takie badanie może służyć też takiej terapii. Może to dobry temat na przyszłość, ciekawie by było przeczytać coś o pracy takich lekarzy 😉