27 – jest idealnie!

Zawsze wydawało mi się, że 27 lat, to dużo. Zresztą teraz też dziwnie patrzy mi się na tę cyfrę. Czuję się tak samo, jak 7 lat temu. A nawet lepiej, bo teraz odnalazłam prawdziwą siebie. Zapraszam dalej, opowiem Ci coś…

1

Właśnie teraz, kiedy kończę 27 lat jest idealnie.

Czuję się spełnioną kobietą. Nie młodą dziewczyną, która eksperymentuje z własnym życiem i szuka drogi dla siebie.

Mam cudowną rodzinę. Kochającego męża i syna. Wspaniałych rodziców, którym dziękuję za to, że jestem. Mam starszego brata. Otaczają mnie przyjaciele.

Rozwijam się i spełniam marzenia. Pogłębiam moją wiedzę położniczą, prowadzę bloga, który pozwala mi poznać nowych ludzi i ich historie. Śpiewam w chórze, czego bardzo mi brakowało przez ostatnie lata. Przekazuję wiarę najmłodszemu w rodzinie. Uczę i wychowuję. Zatrzymuję chwile na fotografiach.

Pomadkę zastępuję czerwienią na ustach – teraz czuję, że to idealny moment na ich podkreślenie. Już nie twierdzę „jestem za młoda, żeby się tak malować”. Nie jestem też za stara, żeby to robić. Włosy układam w lekkie fale, tak czuję się najlepiej. Ubieram się tak jak lubię.

Nie przejmuję się tym, co powiedzą o mnie inni ludzie. Żyję w zgodzie ze sobą. Wyrażam własne zdanie. Staram się pomagać, słuchać, rozmawiać. Staram się być dobra dla innych.

Marzę. A marzenia mam wielkie. Mam nadzieję, że kiedyś się spełnią.

2

Dołącz do mnie na Facebooku!

Zobacz też:

  • Kasieńko wszystkiego, co najlepsze. Jeszcze cała masa przygód i doświadczeń przed Tobą. Niech Ci się spełnią te wszystkie małe i wielkie marzeniai abyś nagle w zdrowiu i w zgodzie ze sobą żyła 🙂

  • Superancko!

  • Katjuszka

    Taką Cię uwielbiam! Od razu polubiłam! Właśnie za to wszystko o czym pisałaś. I taka piękna jesteś! 🙂

    Sto lat!

  • Wszystkiego najlepszego Kasiu!!!!

  • Kasiu, wszystkiego najlepszego, samospełnienia, realizacji marzeń i obyś zawsze była uśmiechnięta!

  • sto lat Kasia, niech się marzenia spełniają jedno po drugim

  • Zazdroszczę. Ja mam 28 lat i nadal łapię się na tym, że przejmuję się tym, co myślą o mnie inni. Ale może jak już urodzę moje upragnione dziecko to również wszystko się zmieni 🙂 Pozdrawiam kochana :* Wszystkiego najlepszego 😀

  • Kasiu, zazdroszczę tego nieprzejmowania się opinią innych- to bardzo dobre, zdrowie podejście, a ja niestety wciąż przejmuję się, zupełnie niepotrzebnie, co pomyślą o mnie inni, często prawie obcy ludzie- Ci którym nic nie zawdzięczam, od których nic nie dostałam, którzy życia za mnie nie przeżyją. Uczę się jeszcze tej mądrości, którą Ty już posiadłaś i wiem że jestem na dobrej drodze i mam nadzieję, że już niedługo, może nawet w moje następne urodziny będę mogła napisać to samo.

    Spełnienia wszystkich Twoim marzeń, jesteś cudowną kobietą.

  • :)))