facebook
delete

Odnalezione

Czekały tak długo, że o nich zapomniałam!

Odłożone dla potomnych książki. Ocalały i już niedługo pojawią się w kanonie lektur Fisiowych :)

Książki, z którymi wiążę moje dzieciństwo. Wczoraj odnalazłam je u rodziców i mimo, że nie jestem sentymentalna, nie gromadzę rzeczy, to akurat książki dla moich własnych dzieci zachowałam.

IMG_2860 (więcej…)

delete

Boję się ginekologa

Bardzo często spotykam się z lękiem kobiet przed wizytami u ginekologów. Niezależnie od płci lekarza. Są skrępowane, zapisy w okienku odbywają się szeptem, a badanie ginekologiczne nie obędzie się bez wypieków na kobiecym licu. Często wizyty profilaktyczne są uważane za zbędne. Można się bez nich obejść, bo przecież miesiączki są, więc wszystko gra. Do ginekologa zwracamy się wtedy, kiedy występują już niepożądane objawy, takie jak zapalenia dróg rodnych, bóle podbrzusza utrzymujące się długi czas, bądź bardzo obfite krwawienia trwające kilka(!)miesięcy non stop. Niestety czasami wiąże się to z tragicznym skutkiem, bo wykrywane są choroby, które przy profilaktycznym badaniu można byłoby łatwo wychwycić i wyleczyć.


Tiago S Costa / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

(więcej…)

delete

Na wsi

Wczoraj cały dzień spędziliśmy na wsi. Filip był zachwycony kurami, piaskiem. Dużo wrażeń, słońca, świeżego powietrza i świętego spokoju. :) Tego wszyscy bardzo potrzebowaliśmy. Poniżej kilka zdjęć :) Nie mogłam się zdecydować które tutaj umieścić. Cała karta pamięci zapełniona pięknymi fotografiami. :)

IMG_2599 (więcej…)

delete

Bobas nie ma wyboru

Wokół mnie jak mantra wypowiadane są trzy litery B L W. Baby Led Weaning, czyli w zamyśle odstawianie dziecka od mleka mamy lub mieszanek, a nie jak to w Polsce tłumaczą Bobas Lubi Wybór. Co to za wybór, kiedy mama ugotuje 3 warzywa? Czy może chodzi o wybór formy jedzenia? Tu chyba nie ma dyskusji, kiedy rodzic uprze się na to, że dziecko ma jeść rączkami.

IMG_1100aFot. Gosia Kicman

(więcej…)

delete

Zaproszenia

Pierwsze urodziny Filipa coraz bliżej. Chciałam podzielić się z Wami tym, jak wyglądają nasze przygotowania.

Przeszukałam internet wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu inspiracji jak mają wyglądać urodziny. Spotkałam się z tym, że impreza może mieć swój temat przewodni. Przeglądałam rozmaite torty i wybór padł na imprezę w stylu marynarskim. :)

IMG_2467 (więcej…)

delete

Jak robi lew?

Filip już wie! :)

delete

Skarpety

Upał 30 stopni. Wyszliśmy dziś z domu ok. 11, bo rehabilitacja. W innym wypadku spacer byłby rano i wieczorem.

Jeżeli musimy wyjść w taki upał, pamiętajmy o zapasie wody, posmarowaniu dziecka kremem z filtrem, cienkim, przewiewnym ubraniu oraz nakryciu głowy. Zamiast postawienia budy od wózka wybierzmy parasol, który będzie chronił przed promieniami słonecznymi, ale będzie gwarantował lepszy dostęp powietrza. Możemy też zwilżyć pieluchę i przecierać dziecko, aby troszkę ochłodzić jego skórę i obmyć z potu. Spacerujmy zacienioną częścią chodnika.

IMG_20140709_203947

(więcej…)

delete

Lovi Night&Day

Filip jest dzieckiem smoczkowym, jednak smoków używa tylko do zasypiania. Od początku używaliśmy smoczka Lovi, który był dołączony do szpitalnego „niebieskiego pudełka”. Bardzo nam się spodobał jego wygląd, Filipowi pasował jak żaden inny, więc od prawie 11 miesięcy jesteśmy wierni tej firmie.

Tydzień temu skusiłam się na smoczki z serii Night & Day ze względu na to, że Fi przebudza się w nocy i potrzebuje smoczka „na już”. Żeby go nie rozbudzić zwykle przeszukuję łóżeczko po omacku, aby jak najszybciej smok trafił do buzi. Potrzebowaliśmy takiego, który lekko by świecił, żeby usprawnić nocny proces poszukiwania. Lovi ma w ofercie smoczki, których uchwyty świecą w ciemności.

Od razu przypomina mi się figurka Maryi, która przez lata stała na półce nad łóżkiem i cały dzień i całą noc świeciła zielonym blaskiem. Nazywałam ją Matką Boską Fluorescencyjną.  ;)

Już pierwszej nocy czułam wielkie rozczarowanie nowym zakupem. Kiedy położyłam się kilka godzin po zaśnięciu Filipa smoczek był niewidoczny. Wzięłam go do ręki, naświetliłam i po zgaszeniu światła bił mocnym zielonkawym blaskiem, lecz po krótkim czasie znów przestał świecić. W ramach testu chciałam zrobić zdjęcia co 2 minuty zaczynając od naświetlenia, ale mój aparat nie mógł złapać ostrości. Spróbowałam komórką, wyszło jedno zdjęcie. Po 2 minutach smoczkowy blask był tak słaby, że na wyświetlaczu telefonu nic się nie pojawiło. Smoczek daje światło ok. 10 minut, więc dla mnie jest to zbędny gadżet.

IMAG1252

Strona 1 z 1612345...10...Ostatnia »
Close